Seriale, w których się zatraciłam

Pewnie znacie to uczucie pustki, kiedy kończy się sezon Waszego ulubionego serialu.  Na kolejny trzeba czekać pół roku. Wtedy najczęściej szukam nowych produkcji. Nie oglądam seriali w telewizji, ponieważ nie lubię czekać na kolejny odcinek. Pochłaniam całe sezony w kilka tygodni. Mimo, że mam na swoim koncie naprawdę sporo obejrzanych tytułów, to tych dobrych mogę wymienić zaledwie kilka. Oto one:

THE GOOD WIFE

The good wife, czyli obsypany nagrodami serial prawniczy, w Polsce tłumaczony jako Żona idealna. Główna bohaterka, Alicia Florick, wraca po 10 latach do zawodu prawnika. Jest dobra, szlachetna i wszystkim wybacza – nawet swojemu mężowi, który ją zdradził. Romanse, kłamstwa i wielka polityka w tle to tematy przewijające się w każdym odcinku. Atutem serialu są świetni odtwórcy drugoplanowych ról. Archie Panjabi jako Kalinda jest niesamowita (nie mogę tylko zrozumieć, dlaczego ciągle ma kozaki…).

houseof

House of cards – historia Hanka Uderwooda, który po trupach (dosłownie) zdobywa fotel prezydenta USA. Kłamstwa, intrygi, brak moralności to codzienność polityka. Serial odwołuje się do aktualnych wydarzeń. W najnowszym, trzecim sezonie, na główny plan wychodzi konflikt z Rosją. To serial, którego kolejne sezony pojawiają się w całości jednego dnia w sieci dzięki internetowej wypożyczalni Netflix. Na sukces serialu na pewno wpływ mają odtwórcy głównych ról: Kevin Spacey i Robin Wright.

affair

The affair został uznany za najlepszy serial dramatyczny ubiegłego roku. Zgadzam się. Każdy odcinek podzielony jest na dwie części. W jednej widzimy wydarzenia okiem Allison, kelnerki z małego miasteczka. Druga to te same wydarzenia z punktu widzenia Noah, niespełnionego pisarza, męża i ojca czwórki dzieci. Co ich łączy? Oczywiście romans. Nie wiadomo, któ mówi prawdę, czyja wersja jest bardziej prawdopodobna… reżyser niczego nie tłumaczy. Dzięki temu, widz może zauważyć różnice w postrzeganiu uczuć między kobietą a mężczyzną. Jak dla mnie, serial mógłby się zakończyć po pierwszym sezonie. Dlatego trochę się boję drugiego – zapowiadany jest na ten rok.

Suits-

Suits, czyli polski W garniturach. Pochłonęłam dwa sezony i zaczęłam się łapać na tym, że serial jest bardzo przewidywalny. Cokolwiek by się nie działo, to Mike i Harvey wyjdą z tego obronną ręką. I jeszcze coś ugrają dla siebie! Suits gatunkowo należy do seriali prawniczych. Akcja dzieje się na Manhattanie, wszyscy mężczyźni są przystojni i mają dobrze skorojone garnitury. Kobiety noszą idealnie dopasowane sukienki i niebotyczne obcasy. Co sprawia, że wracam do tego serialu? Relacja głównych bohaterów. Trochę jak mistrz i uczeń, trochę jak przyjaciele. Na klimat serialu wpływa również obsada – mało znani aktorzy, ktorzy już po pierwszym odcinku zapadają w pamięć.

Oczywiście, czekam z niecierpliwością na piąty sezon Gry o tron i długo zapowiadany Czas honoru. A na jakie seriale Wy czekacie?

Zdjęcia:

The good wife – cbs.com

House of cards – socjomania.pl

The affair – sho.com

Suits – bcgavel.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s